Nocny pożar w Międzyrzecu Podlaskim niemal zakończył się tragedią. Mieszkańców uratowała czujka dymu, a strażacy przez blisko trzy godziny walczyli o opanowanie ognia. Dziś wiadomo już, co było przyczyną zdarzenia i jak dokładnie wyglądała akcja prowadzona do wczesnego świtu.
Według wstępnych ustaleń służb, najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru była niedrożność przewodów kominowych. Informację tę przekazał Zastępca Oficera Prasowego Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej, mł. kpt. mgr Marcin Kazimierczak.
- Najprawdopodobniej przyczyną zdarzenia był niedrożność przewodów kominowych. W momencie zauważenia zdarzenia na pewno w mieszkaniu była zainstalowana czujka dymu, która zadziałała i mieszkańcy opuścili dom przed przybyciem straży- tak jak stali, w ubraniach tych, które mieli na sobie- relacjonuje mł. kpt. Marcin Kazimierczak.
Reklama
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Komendy Miejskiej PSP w Białej Podlaskiej o godzinie 3:28. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się siły zarówno z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Międzyrzecu Podlaskim, jak i z okolicznych jednostek OSP. Łącznie sześć zastępów i 29 strażaków wzięło udział w akcji ratowniczo-gaśniczej.
Pierwszym zadaniem przybyłych służb było ustalenie, czy w budynku nie ma osób poszkodowanych lub uwięzionych. Po potwierdzeniu, że wszyscy domownicy wydostali się o własnych siłach, strażacy skoncentrowali się na przewietrzeniu mieszkania i zlokalizowaniu źródła ognia.
- [...] działania przede wszystkim były ukierunkowane na ustalenie osób poszkodowanych i czy w środku nie znajdują się jeszcze jakieś osoby. Natomiast jak już KDR powziął informację, że nie ma w środku osób, działania straży polegały na przewietrzeniu mieszkania i ustaleniu źródła ognia, które bardzo szybko zostało zlokalizowane. Następnie tlące się materiały palne zostały usunięte z domu na zewnątrz, przelane wodą, mieszkanie przewietrzone i oddane protokołem właścicielowi- dodaje przedstawiciel Straży Pożarnej
Mieszkańcy domu nie ucierpieli fizycznie i nie wymagali opieki medycznej. Niestety, wewnątrz budynku strażacy znaleźli dwa martwe koty, które nie przeżyły pożaru.
Zakończenie działań straży pożarnej odnotowano o godzinie 6:24. Los domowników w kolejnych godzinach pozostaje nieznany.
Informacje oraz fotografie dokumentujące przebieg akcji gaśniczej zostały przekazane przez Komendę Miejską PSP w Białej Podlaskiej.







Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze