Ostatnio mieszkańcy gminy Terespol wybrali się do teatru. W Lublinie obejrzeli niesamowity spektakl o życiu i małżeństwie. Może dzięki temu dowiedzieli się czegoś nowego na temat swojego życia?
W piątek (31 lipca) mieszkańcy Terespola i okolic pojechali do Lubina na spektakl. Obejrzeli sztukę „Małe zbrodnie małżeńskie” w reż. Marka Pasiecznego w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Spektakl został napisany na podstawie opowiadania francuskiego pisarza Eric Emmanuela Schmitta.
Historia opowiada o małżeństwie z piętnastoletnim stażem. Małżonkowie mierzą się z różnymi namiętnościami. Mają także możliwość także poznać się na nowo. Schmitt jako filozof z wykształcenia zwraca uwagę na to, jak łatwo przejść od zakochania do nienawiści oraz ile miłość ma wspólnego z szaleństwem. „Małe zbrodnie małżeńskie” ukazują jak na człowieka wpływają różne oczekiwania społeczne, jak potrafimy się do tego dostosować a także zmienić. Spektakl umożliwia spojrzenie na ludzkie życie z innej perspektywy.
Przedstawienie został zrobione ma bazie tanga, które jest tańcem ukazującym uczucia i namiętności między kobietą a mężczyzną. Taki zabieg nadaje akcji tępa, umożliwia także przedstawienie tych uczuć w sposób niewerbalny. Wykorzystano dzieła powojenne, takie jak „Kogo nasza miłość obchodzi” oraz „Ta ostatnia niedziela”.
Na scenie w roli głównej można było zobaczyć znamienitych aktorów, takich jak Marta Ledwoń w roli Lisy, żonę głównego bohatera, którego zagrał Marek Szkoda. Podczas spektaklu można było usłyszeć muzykę na żywo pod batutą Grzegorza Frankowskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!