Reklama

Pod wpływem i na zakazie. Okazało się, że jest poszukiwany

Jeden z uczestników ruchu zgłosił, że po krajowej "dwójce" porusza się pijany kierowca. Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna faktycznie jest pijany, a do tego poszukiwany do odbycia kary więzienia.

W ubiegłą sobotę (15 stycznia) po godzinie 3 policjanci otrzymali zgłoszenie. Z jego treści wynikało, że kierowca osobowego Seata poruszający się DK2 może być pijany. Zgłaszający, inny kierowca tłumaczył, że kierujący tym autem wykonuje dziwne i niebezpieczne manewry.

Kierowcę Seta do kontroli zatrzymali  funkcjonariusze wrocławskiej drogówki pełniący służbę na posterunku kontrolno-blokadowym w Sławacinku Starym. - Za kierownicą auta siedział 35-letni mieszkaniec Sokołowa Podlaskiego. Mundurowi od razu potwierdzili też informacje zgłaszającego. Od mężczyzny czuć było wyraźnie woń spożytego alkoholu, natomiast urządzenie wykazało 1,8 promila alkoholu w jego organizmie. - informuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej komendy policji.

Reklama

Okazało się również, że na koncie 35-latka figuruje dożywotni zakaz kierowania pojazdami, a on sam jest poszukiwany do obycia kary pozbawienia wolności. Mężczyzna od razu trafił do policyjnego aresztu, a następnie do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe miesiące.

- Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu. W sytuacji, kiedy osoba po raz kolejny kieruje pojazdem w stanie nietrzeźwości świadczenie pieniężne jest nie mniejsze niż 10 tysięcy złotych. - informuje Salczyńska-Pyrchla.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości