Pożar stodoły w Kwasówce: śledztwo w sprawie podpalenia. W poniedziałkową noc doszło do pożaru stodoły w miejscowości Kwasówka. Strażacy podejrzewają, że ogień został podłożony celowo. Na miejscu zdarzenia znaleziono ślady świadczące o podpaleniu.
Wczoraj wieczorem, około godziny 20:28, straż pożarna w Białej Podlaskiej została wezwana do pożaru stodoły w miejscowości Kwasówka. Jak poinformował młodszy kapitan Marek Waszczuk, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej, po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że ogień objął już znaczną część budynku.
- Stwierdziliśmy, że ponad połowa stodoły murowanej o drewnianych szczytach, kryta eternitem na drewnianej więźbie była objęta pożarem. Nasze działania skupiły się na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i podaniu trzech prądów wody na palącą się stodołę. Po dojeździe kolejnych zastępów utworzyliśmy zasilanie z kolejnych samochodów”– relacjonuje kapitan Waszczuk.
Reklama
Strażacy przez blisko dwie godziny walczyli z żywiołem. Po ugaszeniu pożaru przystąpili do przewietrzania budynku i dokonali niezbędnych prac rozbiórkowych. Pogorzelisko zostało dokładnie sprawdzone kamerą termowizyjną.
- Sposób wypalenia drzwi stodoły od strony północno-zachodniej oraz wyłamane drzwi przed dojazdem naszych zastępów wskazują na podpalenie. Informacje o tym przekazaliśmy już policji – dodaje rzecznik prasowy.
W wyniku pożaru spaleniu uległ dach i szczyt stodoły, a także znajdujący się w środku skuter oraz części samochodowe. Straty materialne są znaczne.
W akcji gaśniczej brało udział 6 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz 27 strażaków ochotników z trzech jednostek.
Dokładne przyczyny pożaru będą ustalane przez policję. Na chwilę obecną, ze względu na wspomniane ślady, główna hipoteza mówi o podpaleniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyżby strażaka wypuścili z więzienia? Po ostatnich. Podpaleniach...
Czyżby strażaka wypuścili z więzienia? Po ostatnich. Podpaleniach...