Przycinanie gałęzi okazało się niebezpiecznym zajęciem - 64-latek spadł z prawie trzech metrów wysokości, doznając urazów.
W środę (25 kwietnia) mieszkaniec Białej Podlaskiej przycinał gałęzie piłą motorową. Gdy poczuł, że drabina się przechyla, zeskoczył z niej z wysokości około trzech metrów. Nieszczęśliwie o drabinę zaczepiła spadająca gałąź, a 64-latek doznał złamania nóg.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!