45 tysięcy złotych przekazała oszustom 72-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej. Na jej telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za prokuratora. Przekonał kobietę, że należące do niej mieszkanie jest obserwowane i potrzebna jest jej ochrona, na którą niezbędna jest gotówka. Kobieta wykonała trzy przelewy pocztowe na wskazaną kwotę. Dzięki czujności pracownicy poczty, jeden z nich został zablokowany.
Wczoraj po południu do bialskiej komendy zgłosiła się 72-latka, która padła ofiarą oszustów. - Sprawca zadzwonił na telefon stacjonarny pokrzywdzonej podając się za prokuratora. Nieznajomy twierdził, że jej mieszkanie jest obserwowane i zagrożone, dlatego kobiecie potrzebna jest ochrona. Na nią właśnie miały być wykorzystane pieniądze przekazane przez 72-latkę - informuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
W trakcie rozmowy sprawca uzyskał od pokrzywdzonej numer telefonu komórkowego, przez który kontynuował rozmowę. Polecił kobiecie wypłacenie z banku posiadanej gotówki, którą następnie miała przelać trzema przekazami pocztowymi na osoby mieszkające w Anglii. Niestety pokrzywdzona uwierzyła, że rozmawia z prokuratorem i postąpiła zgodnie ze wskazówkami nieznajomego wypłacając gotówkę, którą następnie nadała na poczcie.
Dzięki czujności pracownicy poczty jeden przelew został zablokowany. Kobieta zorientowała się bowiem, że 72-latka mogła paść ofiarą oszustów o czym ją poinformowała. Dzięki temu 15 tysięcy złotych wróciło do pokrzywdzonej. O całym zdarzeniu powiadomieni zostali również mundurowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze