Za nami X edycja Nocy Bibliotek w Międzyrzecu Podlaskim. To była noc pełna magii, twórczości i niezwykłych odkryć. Biblioteka na chwilę stała się centrum kultury, gdzie każdy, niezależnie od wieku, mógł zanurzyć się w świat książek, rękodzieła i kreatywnych wyzwań. Co sprawiło, że ta noc była tak wyjątkowa?
W piątek, 11 października, Miejska Biblioteka Publiczna w Międzyrzecu Podlaskim po raz dziesiąty przypadaa twoje drzwi na Noc Bibliotek, które w tym roku docierają do hasłem „Moc Bibliotek”. Wydarzenie przyciągnięte zarówno przez dzieci, młodzież, jak i dorosłych, jest grą związaną z różnymi grupami wiekowymi. Tegoroczna edycja była szczególna tylko ze względu na datę premiery, ale także przez program, który utworzył bibliotekę prawdziwego centrum kultury i twórczości.
Już o godzinie 13:30 wystąpiło pierwsze zajęcia dla dzieci i młodzieży, które zainaugurowały natychmiast, pełne skutki i skutki noc. Pracownia Wyobraźni, dzieci do dzieci w wieku 7-10 lat, przeniesione najpóźniej w fascynujący świat pszczół. Pani Justyna Samociuk, lokalna pasjonatka pszczelarstwa opowiedziała o życiu tych pożytecznych owadów, ich roli w ekosystemie i fascynujących zwyczajach. Dzieci niebezpieczne, które nie są tylko ciekawostkami, ale także aktywnie uczestniczą w warsztatach.

Dużą przyczyną jest degustacja miodu, podczas której małe elementy mogą obejmować różne rodzaje tego specyficznego specjału i które są dostępne. Najwięcej wypływają, ale świeczki elektryczne z wosku pszczelego- każde dziecko napędzane przez siebie, unikatową świecę, a następnie przez nią do domu jako pamiątkę. Rywalizacja, która jest zaciętą rywalizacją podczas wyścigów papierowych pszczółek, które dzieci samodzielnie stworzyły. Uśmiechy i informacje o każdym uczestniku, który z nich został zapamiętany, tę nietypową lekcję przyrody na długo.
W tym samym czasie, w innej części biblioteki, młodzież w wieku 11+ uczestniczyła w warsztatach szydełkowania, prowadzona przez panią Lidia Kokot. Szydełkowanie od podstawowego rozwiązania się nie lada wyzwaniem, ale dzięki zastosowaniu i instruktorki, uczestnicy szybko opanowali podstawowe techniki. Warsztaty były dostępne do rozszerzeń możliwości ręcznych, a także do uprawnień, ponieważ każdy może mieć własne, unikalne projekty.

O godzinie 15:00 rozpoczęły się kolejne warsztaty, tym razem dotyczące tworzenia lalek motanek. Młodzież, zafascynowana działaniem tych wyjątkowych żeli, dowiedziała się, że są one jednym z zagrożeń z dawnymi tradycyjnymi słowiańskimi, gdzie pełniły zabezpieczenia ochronne amuletów. Po części teoretycznej przyszedł czas na praktykę- każdy uczestnik, pod okiem pani Lidii, stworzył własną laleczkę, dbając o szczegóły takie jak warkocze czy misternie zaplatane sznurki. Aby zajęcia nie tylko rozwijały zdolności artystyczne, ale pozwalały na wypadanie wj naszych przodków.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze