Reklama

Rolnicy po raz kolejny zlekceważeni

Rolnicy i samorządowcy spotkali się, by móc przedyskutować aktualny problem, jaki stanowi ASF. Na spotkaniu, pomimo zadeklarowania obecności, nie pojawił się nikt z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.



Czwartkowe spotkanie zwołano, by pomówić na temat zmiany ustawy o prawie łowieckim, a także o afrykańskim pomorze świń.





– Sytuacja jest bez zmian. Hodowla trzody chlewnej jest praktycznie zlikwidowana. Z informacji, które docierają od rolników wynika, że nie otrzymali należnych odszkodowań. Jedyne co mogłem zrobić, to zorganizować spotkanie, na które zaprosiłem osoby decyzyjne, które patrząc oko w oko, powiedzieliby rolnikom, kiedy mogą liczyć na te pieniądze i jak sytuacja będzie wyglądać w przyszłości – tłumaczy starosta bialski Mariusz Filipiuk.





 Nie wszyscy rolnicy dostali obiecywane odszkodowania. – Jesteśmy w trudnej sytuacji. We wrześniu wybito nam świnie, a od lipca ubiegłego roku nie mamy żadnych dochodów. Po 3 tygodniach dostaliśmy jednorazowe odszkodowanie. Za 92 sztuki 22 tys. zł? To się w głowie nie mieści – mówi Ewa Biernacka, sołtys wsi Rudniki. Jest ciężko, żyjemy z dnia na dzień. Nie wiemy co dalej będzie.





Na spotkaniu nie pojawił się żaden reprezentant resortu rolnictwa. – Ubolewam nad tym, że z Ministerstwa Rolnictwa nie przyjechał nikt. Z Ministerstwa Środowiska swoją obecność pierwotnie potwierdziła sekretarz stanu Małgorzata Golińska, ale niestety w zastępstwie przyjechał ktoś zupełnie inny. Nie mi to komentować, niech rolnicy sami odpowiedzą czy to jest poważne traktowanie – mówi starosta.



W połowie lutego minister Jurgiel o projekcie specustawy dotyczącej budowy ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią i Ukrainą. Takie rozwiązanie ma uniemożliwić wędrówki dzikom i pozwoli walczyć z wirusem ASF. – Uważam, że jest to pomysł zdecydowanie spóźniony. Nie wiem jaką miałby on dzisiaj spełniać funkcję, skoro my ten wirus już tutaj mamy. Powinniśmy podjąć działania, żeby zwalczać to, co jest na chwilę obecną. Jak wiadomo, redukcja dzika nie była realizowana właściwie – twierdzi Mariusz Filipiuk.



– Jeżeli chodzi o rozszerzający się afrykański pomór świń, to sytuacja jest w tej chwili alarmująca. Jest bardzo źle. Niepokoi to, że nie ma systemowych rozwiązań zapobiegających rozszerzaniu się ASF – mówi poseł Stanisław Żmijan (PO). – Przez pierwsze, dwa lata resortu rolnictwa pod kierownictwem ministra Jurgiela mieliśmy do czynienia z bagatelizowaniem problemu. Mało skuteczna walka i małe wsparcie dla rolników. Nie ma środków na wypłatę odszkodowań, nie ma systemowego wsparcia.



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości