Wierząc, że rozmawiają z policjantami, przekazali oszustom gotówkę. Pieniądze miały tylko zostać sfotografowane „do celów procesowych” i zwrócone właścicielom. Teraz policjanci szukają sprawców.
Wczoraj oszuści skontaktowali się telefonicznie z 88-letnim mieszkańcem miasta.
- W trakcie rozmowy nieznajomy poinformował go, że jest funkcjonariuszem. Poinformował też, że pieniądze, które senior posiada są zagrożone kradzieżą, do której dojdzie najprawdopodobniej tej nocy. Kiedy ustalił, że 88-latek dysponuje gotówką dodał, że banknoty muszą być jak najszybciej sfotografowane i oznaczone do celów procesowych, po czym zostaną zwrócone. Niestety senior uwierzył telefonicznemu rozmówcy i zgodnie z dyspozycją przekazał pieniądze nieznajomemu - informuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Tego dnia oszuści zadzwonili też do 84-letniej bialczanki. Również w tym przypadku schemat prowadzonej rozmowy był taki sam. Podający się za policjanta sprawca przekonał seniorkę, że pieniądze które posiada w domu zagrożone są kradzieżą, a sprawcy zaatakują tej nocy wpuszczając do domu gaz usypiający. - Tu także konieczne było jak najszybsze sfotografowanie i oznaczenie banknotów. Miały one wrócić do niej po południu. 84-latka również przekazała pieniądze sprawcy, który zapukał do jej drzwi. W wyniku działalności oszustów kobieta straciła niemal 50 tysięcy złotych - dodaje policjantka.
Dopiero kiedy o wyznaczonej godzinie gotówka nie wróciła do seniorów, postanowili zgłosić sprawę. Teraz oszustów szukają bialscy policjanci.
- Apelujemy o rozwagę podczas kontaktów z nieznajomymi - podkreśla oficer prasowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze