Paulinka z Sosnówki urodziła się ze skomplikowaną wadą serca. W Polsce nikt nie chce podjąć się ratowania jej życia, a jedyną szansą dla 7-latki jest kosztowna operacja w Bostonie. Trwa zbiórka pieniędzy.
Paulinka Tarasiuk ma za sobą trzy ciężkie operacje, mimo to jej serce staje się coraz bardziej niewydolne. Rodzice dziewczynki walczą o jej życie od dnia jej narodzin, gdy potwierdziło się najgorsze – skomplikowana wada Tetralogię Fallota z atrezją zastawki pnia płucnego. Paulinka już jako piętnastodniowe niemowlę trafiła na stół operacyjny. „Przeszła rzeczy, których nie powinno znać żadne dziecko” – piszą rodzice Paulinki.
Ostatnie badania pokazały, że ciśnienie w tętnicach płucnych ciągle wzrasta, dochodzi do bardzo niebezpiecznego poziomu. Paulinka stale bierze leki, ale te już nie pomagają. Marzy, by móc, jak inne dzieci chodzić do szkoły, biegać czy jeździć na rowerze. Jej serce staje się coraz bardziej niewydolne. Pozostało niewiele czasu, by ratować jej życie, jednak pojawiła się szansa na operacje w Bostonie. Kwota za ratunek dla dziecka przerasta jednak możliwości rodziców. Ruszyła zbiórka, której celem jest zebranie miliona złotych. Bardzo prosimy o wpłaty i udostępnianie linku: https://www.siepomaga.pl/paulinka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze