Sitno widziało płomienie. Pożar stodoły spowodował znaczne straty materialne, a przyczyny wciąż pozostają zagadką.
W niedzielę, 20 października, około godziny 14:00 doszło do pożaru stodoły w Sitnie. Na miejsce zdarzenia zadysponowano łącznie 7 zastępów straży pożarnej, co stanowiło siłę 18 ratowników.
Przybyłe na miejsce jednostki stwierdziły, że ogień objął około połowę budynku gospodarczego. Stodoła, o wymiarach 12m x 8m, była częściowo murowana i pokryta eternitem. Wewnątrz znajdowały się m.in. słoma, dwa ciągniki rolnicze oraz przyczepa.
Strażacy podjęli natychmiastową akcję gaśniczą, podając dwa prądy wody na palący się budynek. Po przybyciu kolejnych zastępów, liczba prądów została zwiększona do czterech. Dzięki szybkiej interwencji udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie budynki.
- Po częściowym ugaszeniu pożaru, strażacy wyprowadzili z budynku jeden ze spalonych ciągników. Następnie przystąpiono do rozbiórki konstrukcji dachu i drewnianej ściany, aby upewnić się, że pożar został całkowicie ugaszony. Pozostałości spalonej słomy usunięto przy pomocy ciągnika z turem - informuje kapitan Marek Waszczuk, oficer prasowy PSP w Białej Podlaskiej.
Cała akcja trwała ponad 2 godziny. Na szczęście, w zdarzeniu nie było osób poszkodowanych. Straty materialne wstępnie oszacowano na około 100 000 złotych.
Przyczyny wybuchu pożaru są na razie nieznane. Trwa postępowanie wyjaśniające okoliczności zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze