O godzinie 13:00 w siedzibie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji odbyła się konferencja prasowa poświęcona poniedziałkowemu zabójstwu 44-letniego obywatela Rosji Roberta K., znanego również jako Simon Skrepecki, do którego doszło w Białej Podlaskiej. W briefingu uczestniczyli: minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, minister-członek Rady Ministrów i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń.
Minister Kierwiński rozpoczął briefing od potwierdzenia zatrzymania osoby podejrzewanej o bezpośredni udział w zabójstwie.
Jak podkreślił:
- Dziś we wczesnych godzinach rannych policja ujęła osobę, która jest podejrzana o zabójstwo Rosjanina. Rozwiewając wszelkie wątpliwości- to osoba podejrzana o dokonanie tego zabójstwa.
Minister odniósł się również do pojawiających się w przestrzeni publicznej sugestii, jakoby zatrzymany miał być jedynie kierowcą sprawcy:
- Prosimy o wierne i precyzyjne przekazywanie informacji. To jest osoba podejrzana o dokonanie tego zabójstwa.
Do zabójstwa doszło 15 czerwca około godziny 10:00 w Białej Podlaskiej. Według prokuratury sprawca oddał trzy strzały do ofiary, a następnie kolejne dwa z bliskiej odległości.
Śledczy od początku nie wykluczali motywu politycznego. Zwracano uwagę, że ofiara była znana z krytycznych wypowiedzi wobec rosyjskich władz.
Jak wynika z informacji przedstawionych podczas konferencji, zatrzymany mężczyzna posługiwał się gruzińskim paszportem i ma 36 lat. Według służb może być powiązany z przestępczością zorganizowaną.
Minister Siemoniak podkreślał:
- To efekt ciężkiej pracy wielu służb. Dzięki analizie monitoringu, łączności i zeznaniom świadków udało się wytypować podejrzanego.
W trakcie briefingu wielokrotnie powtarzano, że zatrzymany nie działał w próżni, a sprawa może mieć szerszy kontekst.
Siemoniak stwierdził:
- Bardzo poważnie zakładamy scenariusz, w którym osoby z kręgu przestępczego są wynajmowane do działań przez inne podmioty [...] Mamy do czynienia z osobą powiązaną z szeroko rozumianą przestępczością zorganizowaną.
Służby nie wykluczają żadnego scenariusza, w tym ewentualnych inspiracji zewnętrznych, jednak, jak podkreślono, na tym etapie brak jest jednoznacznych dowodów.
- Na pewne rzeczy jest za wcześnie. Osoba musi zostać przesłuchana i dopiero wtedy będziemy mogli mówić o szczegółach- zaznaczono.
Jak przekazała policja, zatrzymanie miało miejsce w hostelu w Piastowie pod Warszawą. W akcji uczestniczyły wyspecjalizowane jednostki policyjne oraz funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Według służb operacja została przygotowana na podstawie analizy monitoringu, danych telekomunikacyjnych i pracy operacyjnej.
- Weszliśmy do wszystkich pomieszczeń, zabezpieczając osoby przebywające w hostelu, tak aby nikomu nic się nie stało- relacjonowano podczas konferencji.
Dziennikarze pytali, czy zatrzymany rzeczywiście był sprawcą bezpośrednim, czy jedynie osobą pomocniczą, np. kierowcą.
Odpowiedź była jednoznaczna:
- Jest podejrzany o to zabójstwo. O winie decyduje sąd.
Minister Kierwiński podkreślił, że wszelkie spekulacje są przedwczesne.
Pytania dotyczyły również możliwego tzw. wątku rosyjskiego. W odpowiedzi przedstawiciele rządu podkreślali, że na tym etapie analizowane są wszystkie możliwe hipotezy.
- Hipoteza dotycząca mocodawców jest poważnie brana pod uwagę, ale musi zostać potwierdzona dowodami- zaznaczono.
Obecnie trwają czynności procesowe, w tym przygotowania do przesłuchań oraz analiza materiału dowodowego. Prokuratura ma w najbliższym czasie zdecydować o ewentualnych zarzutach i wniosku o areszt.
Jak podkreślono na konferencji:
- Przed nami zabezpieczanie dowodów i ustalanie wszystkich powiązań podejrzanego. Nie ma wątpliwości, że nie działał sam.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze