Schwytany podczas kradzieży sklepowej mężczyzna próbował oszukać policjantów, podając dane osobowe swojego młodszego brata. Gdy oszustwo wyszło na jaw, okazało się, że zatrzymany jest poszukiwany listem gończym i ma na swoim koncie kilka zarzutów.
W poniedziałkowe popołudnie (20 lutego) dyżurny bialskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące kradzieży sklepowej, do której doszło w jednym z marketów na terenie miasta. Zatrzymany przez ochroniarzy mężczyzna miał usiłować przejść przez linię kas nie płacąc za baterie do elektronarzędzi w cenie ponad tysiąca złotych. Po przyjeździe policjantów podejrzany zamiast wylegitymować się dowodem osobistym, podał dane 26-letniego bialczanina. Funkcjonariusze szybko ustalili, że domniemany złodziej nie jest tym, za kogo się podaje.
Po ustaleniu tożsamości mężczyzny okazało się, że to 29-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej od blisko pół roku poszukiwany listem gończym za przestępstwo narkotykowe. Dane, które podał policjantom należały do jego młodszego brata. Z informacji mundurowych wynikało także, że oprócz wyroku więzienia za mężczyzną wydano zarządzenie o ustaleniu miejsca pobytu. Poszukiwany był za kradzieże sklepowe, naruszenie miru domowego, groźby karalne oraz uszkodzenie ciała.
29-latek trafił do policyjnego aresztu i usłyszał zarzuty. Następnie został doprowadzony do zakładu karnego, gdzie spędzi niemal 4 lata. W tym czasie będzie oczekiwał także na wyrok w sprawie pozostałych czynów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
L0 MORDO
Zdjęcie piękne . Tylko do tego towarzystwa brakuje ;policjanta" i sędziego , dla ciekawskich analiza akt z udziałem tego śmiecia . I z nowa stara poczuje się żle i śmiecia trzeba będzie zwolnić z odbywania kary .
L0 MORDO
Zdjęcie piękne . Tylko do tego towarzystwa brakuje ;policjanta" i sędziego , dla ciekawskich analiza akt z udziałem tego śmiecia . I z nowa stara poczuje się żle i śmiecia trzeba będzie zwolnić z odbywania kary .