Na początku sierpnia działacze KOD powiesili na pomniku pary prezydenckiej koszulkę z napisem "Konstytucja". Dom jednego z nich został przeszukany, a telefony zatrzymane. Dzisiaj sąd uznał, że było to bezzasadne.
2 sierpnia dwóch działaczy bialskiego ruchu KOD powiesiło na pomniku Lecha i Marii Kaczyńskich w Białej Podlaskiej baner z napisem "Konstytucja". Dom jednego z nich został przeszukany nad ranem przez policjantów. Zatrzymano także ich telefony. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty znieważania pomnika.
Ewa Stępniak, obrońca Ryszarda Filipiuka oraz Stanisława Dembowskiego złożyła do sądu zażalenie na decyzję prokuratury w związku z przeszukaniem i zatrzymaniem telefonów.
Zdaniem sędziny Marty Załęskiej czyn Filipiuka i Dembowskiego nie był wykroczeniem ani przestępstwem. Zażalenie obrońcy zostało przyjęte. Przeszukanie oraz zatrzymanie komórek zostało uznane przez sąd za nieuzasadnione.
- Zachowanie obwinionych było realizacją dopuszczalnego prawa do krytyki i wyrażania swojej opinii. Tym bardziej że w stosunku do członków władz państwowych granice dozwolonej krytyki są znacznie szersze aniżeli w stosunku do osoby prywatnej - tłumaczyła sędzia Załęska.