Zamknięcie kasy biletowej na stacji PKP w Międzyrzecu Podlaskim zaskoczyło mieszkańców i wywołało spore poruszenie. Do sprawy włączyli się miejscy radni oraz burmistrz, a w odpowiedzi uruchomiono petycję, pod którą w ciągu dwóch dni podpisało się już kilkaset osób.
Radny Jakub Leszczuk zainicjował działanie społeczne, publikując w mediach społecznościowych petycję "Przywrócenie kasy biletowej na stacji PKP w Międzyrzecu Podlaskim". Jej główne postulaty to:
- Transport publiczny musi być dostępny dla wszystkich – niezależnie od wieku i umiejętności obsługi aplikacji. Nie możemy się na to godzić w ciszy- przekazał radny, dodając, że temat zostanie poruszony podczas najbliższej sesji Rady Miasta. Zapowiedziano również wystąpienie do zarządu PKP Intercity
Do działań radnych włączył się burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego, Paweł Łysańczuk, który publicznie poparł inicjatywę.
- Gorąco zachęcam do wsparcia tej inicjatywy. Bo po co nam wyremontowane dworce, których nie można kupić biletu? - pytanie retorycznie we wpisie na oficjalnym profilu Łysańczuk- Działamy także na inne sposoby, ale potrzebujemy Państwa pomocy- dodaje
Warto pamiętać, że nie wszyscy pasażerowie mają możliwość zakupu biletu przez internet lub aplikację. W takich sytuacjach pozostaje zakup u konduktora, który jednak często wiąże się z dodatkowymi opłatami, a w godzinach szczytu bywa utrudniony lub wręcz niemożliwy. Brak stacjonarnej kasy oraz urządzeń takich jak biletomat szczególnie utrudnia korzystanie z kolei osobom starszym, niepełnosprawnym czy tym, które na co dzień nie posługują się nowoczesnymi technologiami. Jak podkreślają samorządowcy z Międzyrzeca Podlaskiego, miasto nie zamierza pozostawać biernym wobec tej sytuacji, która ogranicza wielu mieszkańcom dostęp do usług publicznych.
Część mieszkańców zwraca uwagę, że ogłoszenie o poszukiwaniu ajenta do prowadzenia kasy biletowej było wcześniej dostępne w serwisach ogłoszeniowych, m.in. na OLX, gdzie widniało przez kilka tygodni. Pojawiają się więc pytania, dlaczego nie podjęto reakcji odpowiednio wcześnie.
Z kolei organizatorzy petycji podkreślają, że decyzja o zamknięciu kasy zapadła nagle – bez uprzedzenia i bez działań zastępczych, takich jak instalacja biletomatu. To właśnie brak informacji oraz brak alternatywnych rozwiązań budzi największy sprzeciw mieszkańców
Lokalna inicjatywa, która zyskała szeroki oddźwięk, zwróciła również uwagę na inne problemy związane z funkcjonowaniem kolei w okolicy.
– Doceniamy zaangażowanie pana radnego w sprawy lokalne, jednak należy pamiętać, że w naszym okręgu są obecnie pilniejsze i bardziej złożone wyzwania niż samo przywrócenie kasy biletowej na dworcu PKP – mówi Leszek Karpiuk, członek stowarzyszenia Razem Zmieniamy Międzyrzec Podlaski i Okolice – Do takich spraw należą m.in. brak miejsc parkingowych na Placu Dworcowym czy konieczność generalnego remontu tego terenu. To są kwestie, które wymagają szczególnej uwagi
Reklama
Karpiuk podkreśla również wagę działań systemowych:
– Należy reagować na potrzeby użytkowników kolei, zbierać informacje na bieżąco i rozwiązywać problemy zanim przerodzą się w kryzys. Takie sygnały powinny być wychwytywane i analizowane od razu. Oczywiście każde działanie mające wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców Międzyrzeca Podlaskiego jest ważne i może przynieść pozytywne efekty
Według stanu na poranek 19 lipca, pod petycją zebrano już 324 podpisy. Międzyrzec Podlaski to ważny przystanek na trasach regionalnych i dalekobieżnych, m.in. do Warszawy czy Lublina. Mimo to – jak relacjonują mieszkańcy – stacja jest traktowana marginalnie.
Dla wielu osób kolej stanowi podstawowy środek transportu, dlatego likwidacja kasy budzi obawy o ograniczenie funkcji stacji. Czy PKP zareaguje na apele społeczne i samorządowe? Mieszkańcy Międzyrzeca nie zamierzają milczeć.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Burmistrz niech się zajmie nowymi miejscami pracy w mieście anie takzwany Trójkąt bermudzki i koniec
Burmistrz niech się zajmie nowymi miejscami pracy w mieście anie takzwany Trójkąt bermudzki i koniec