Jak do tego doszło ustali policyjne śledztwo. Kierujący samochodem osobowym zjechał z drogi I z dużą siłą uderzył w drzewo. Niestety nie żyje.
Wczoraj (26 września) na drodze powiatowej Wólka Plebańska - Drelów doszło do wypadku. Około godz. 13.50 z nieustalonych jeszcze przyczyn 43-letni mężczyzna kierując Volvo zjechał z drogi i uderzył drzewo.
Kierowca został przewieziony do szpitala. Jego obrażenia były na tyle poważne, że zmarł.
Policja pod nadzorem prokuratury ustala okoliczności tego wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szczęście w nieszczęściu , że innych użytkowników drogi nie pozabijał . Dobrze , że z przeciwka nic nie jechało . Po zniszczeniach auta widać , że raczej nie jechał zgodnie z przepisami czyli 90km/h . Powinni jeszcze droższe być mandaty dla piratów drogowych i prawo jazdy zabierane za nazbierane punkty na 5 lat .
Ty, Chrystus… A może kierowca zasłabł? Taka myśl nie przyszła do ciasnego rozumku? Za trudne?
Ty Ateista........ być może i zasłabł ale na pewno nie jechał zgodnie z przepisami 90 km na godzinę . Prędkość była o wiele większa . Tak jak tu ludzie piszą .... gdyby jechał 15-20 km na godzinę to by przy zderzeniu z drzewem na pewno przeżył . 15-20 km na godzinę to nie jest taka duża prędkość i przy takiej prędkości jest szansa przeżyć wypadek.
Volvo to bardzo masywne i mocne auto . Musiał jechać bardzo szybko , skoro Volvo tak się roztrzaskało i złożyło . Gdyby jechał 30-40 km/h na pewno tak by nie rozwalił Volvo i by przeżył . Prędkość musiała być zawrotna ,bardzo duża skoro tak skasował auto . Na moje oko musiał pędzić gdzieś 60-70km/h skoro Volvo tak się złożyło .
60-70 To jakie to pędzenie ? Kto jeździ 30-40...
to volvo mogło być już wcześniej składane, mogły być te strefy zgniotu już naruszone przy innym wypadku. U nas takich samochodów jeździ sporo. Sam użytkownik mógł nawet nie wiedzieć co kupił. Z wierzchu zawsze dobrze jest naprawiony , pod spodem już inaczej to wygląda. Na ten wypadek i skutki wypadku mogło się nałożyć wiele okoliczności. Może jakiś zwierzak wyskoczył, może kierowca przysnął. Ludzie dajcie spokój , nie spoczywa w pokoju.
Pisowskie plemię Pomyśl logicznie każdy kierowca swoją pracą popycha gospodarkę do przodu zabraknie kierowców w sklepach półki zostaną o ile i tego nie zjedzą A mandaty to tylko latanie dziury budżetowej jak każdy zacznie rozsądnie myśleć to mandaty nie będą potrzebne
A może specjalnie wjechał w drzewo ?
Tak jak ktoś napisał wyżej ..... jechał bardzo szybko bo auto mocno rozwalone. Powinien jechać 20 - 30 km/h wtedy nawet przy zderzeniu z drzewem wyszedł by bez szwanku .
Te komentarze nawet juz o politykę zachaczaja.... dno... Ludzie!! Nie żyje człowiek. Kogoś brat, mąż, tata, syn.. Co się stało czasu juz i życia nie wróci. Ja współczuję czy jechal 40 czy 100km/h. Współczuję tym wszystkim, którzy ta śmierć muszą przeżyć.
A może był zakeczupowany i doznał nagłego zgonu, taka teraz popularna jednostka chorobowa. Niestety to się mogło wydarzyć, równie dobrze mógł zasłabnąć albo zrobić to specjalnie. Fakt, że nie żyje i zwyczajnie szacunek dla zmarłego. Kondolencje dla rodziny
Szczęście w nieszczęściu , że innych użytkowników drogi nie pozabijał . Dobrze , że z przeciwka nic nie jechało . Po zniszczeniach auta widać , że raczej nie jechał zgodnie z przepisami czyli 90km/h . Powinni jeszcze droższe być mandaty dla piratów drogowych i prawo jazdy zabierane za nazbierane punkty na 5 lat .
Ty, Chrystus… A może kierowca zasłabł? Taka myśl nie przyszła do ciasnego rozumku? Za trudne?
Ty Ateista........ być może i zasłabł ale na pewno nie jechał zgodnie z przepisami 90 km na godzinę . Prędkość była o wiele większa . Tak jak tu ludzie piszą .... gdyby jechał 15-20 km na godzinę to by przy zderzeniu z drzewem na pewno przeżył . 15-20 km na godzinę to nie jest taka duża prędkość i przy takiej prędkości jest szansa przeżyć wypadek.