56-letni mieszkaniec Międzyrzeca Podlaskiego odpowie za przywłaszczenie portfela. Mężczyzna po znalezieniu zguby nie zgłosił się na policje ani do właściciela przedmiotu, za co teraz grozi mu rok więzienia.
W trakcie prowadzonych czynności międzyrzeccy policjanci ustalili, że jeden z mieszkańców miasta posiada portfel, który zaginął innemu mężczyźnie blisko półtora miesiąca wcześniej. W połowie września 56-latek wracając z grzybów znalazł na chodniku portfel, w którego wnętrzu znajdowały się dokumenty oraz niemal 800 złotych. Właściciel nie zgłosił zaginięcia przedmiotu na policje, jednak po znalezieniu dowodu osobistego na jego imię i nazwisko przy innej osobie przyznał, że nie wiedział swojej własności od dawna. Tłumaczył, że stracił wiarę, że kiedykolwiek odzyska zgubę, dlatego nie poinformował policji o zdarzeniu.
Zatrzymany przez funkcjonariuszy 56-latek twierdził, że poza gotówką w portfelu nie było żadnych dokumentów, dlatego nie wiedział komu zwrócić zgubę. Nieuczciwy znalazca wczoraj usłyszał zarzut przywłaszczenia rzeczy znalezionej i grozi mu kara do roku pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Redaktor, to po trzeźwemu pisałeś?
Jak to kara więzienia ? A co ze staropolskim bardzo mądrym przysłowiem " Znalezione nie kradzione" ? Mój kolega znalazł butelkę wódki w parku pod ławką . Wiedział kto zgubił po pijanemu tą wódkę i nie oddał . Wypili my razem Ja , Mariusz , Stefan od Kisielów i Henryło . Później Henryło po wódzie łomot żonie spuścił bo po alkoholu wariuje . To co według prawa za wypicie tej wódki i nie oddanie właścicielowi mogą nas posadzić na 1 rok w więzieniu ????? Jeszcze grzywnę może dowalą bo my w miejscu publicznym w parku pilim !!!
Redaktor, to po trzeźwemu pisałeś?
Jak to kara więzienia ? A co ze staropolskim bardzo mądrym przysłowiem " Znalezione nie kradzione" ? Mój kolega znalazł butelkę wódki w parku pod ławką . Wiedział kto zgubił po pijanemu tą wódkę i nie oddał . Wypili my razem Ja , Mariusz , Stefan od Kisielów i Henryło . Później Henryło po wódzie łomot żonie spuścił bo po alkoholu wariuje . To co według prawa za wypicie tej wódki i nie oddanie właścicielowi mogą nas posadzić na 1 rok w więzieniu ????? Jeszcze grzywnę może dowalą bo my w miejscu publicznym w parku pilim !!!