Funkcjonariusze KAS udaremnili przemyt 180 ton podróbek. Mogły być warte nawet 50 milionów.
Terminal przeładunkowy w Małaszewiczach jest jednym z największych w Europie. To właśnie tam ostatnio funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej skontrolowali siedem kontenerów z Chin. Jak się okazało w środku znajdowało się 195 ton towarów, których nie ma w żadnych dokumentach przewozowych. Była to próba przemytu podróbek.
Finalnie celnicy zatrzymali ponad 180 ton ubrań, torebek oraz butów z bezprawnie umieszczonymi na nich logotypami znanych marek. - Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudziła m.in. jakość wykonania odzieży i akcesoriów modowych, znacząco odbiegająca od standardów znanych światowych marek. W innym kontenerze funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej - wśród tysięcy sztuk legalnego towaru - znaleźli ponad 350 kurtek sportowych, które również okazały się podróbkami. Fakt, że zatrzymane przez KAS towary są podrabiane, potwierdziły kancelarie reprezentujące właścicieli praw do znaków towarowych - informuje Michał Deruś, rzecznik prasowy IAS w Lublinie.
Gdyby znalezione towary były oryginalne ich szacunkowa wartość wynosiłaby ponad 50 mln złotych. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.
Zgodnie z przepisami wprowadzenie do obrotu towarów z podrobionym znakiem, bez prawa do jego użytkowania podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia jej do lat dwóch.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze