Kolejna osoba uwierzyła, że pomaga CBŚP. W tym przypadku kobieta zaciągnęła kredyty i straciła 200 tysięcy.
W czwartek (27 lipca) do bialskiej komendy zgłosiła się 68-letnia kobieta, która została oszukana przez osoby podające się za funkcjonariuszy CBŚP. - Początkowo na jej telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się właśnie za funkcjonariusza CBŚP. W trakcie rozmowy oświadczył, że prowadzona jest akcja przeciwko oszustom i on prosi o pomoc. Gdy podczas rozmowy ustalił telefon komórkowy kobiety, już przy jego użyciu prowadził dalszą korespondencję instruując ją. Połączenie ze sprawcą trwało nawet gdy kobieta wykonywała operacje w banku. - tłumaczy komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z KMP Biała Podlaska.
By zabezpieczyć swoje oszczędności kobieta miała przelać je na jedno konto, a kartę wraz z pinem przekazać "funkcjonariuszowi" po wyjściu z banku. Niestety kobieta postąpiła zgodnie ze wskazówkami. - Jak tłumaczył fałszywy funkcjonariusz wszystko po to aby zastrzec gotówkę oraz kartę i by były one bezpieczne. Tłumaczył też, że kobieta ma się z nikim nie kontaktować i nie odbierać telefonów, a on zadzwoni do niej następnego dnia. - dodaje Salczyńska-Pyrchla.
Przez kolejne dni rozmawiał z nią z kolei mężczyzna podający się za prokuratora, który prosił o pomoc w rozbiciu szajki oszustów pracujących w banku. Podziękował też 68-latce za pomoc, dzięki której udało się już aresztować jednego ze sprawców. Zapewnił swoją rozmówczynię także o tym, że dwa kredyty, które zaciągnęła zostaną anulowane.
Kilka dni później pokrzywdzona sprawdziła swoje konto w banku, a wtedy okazało się, że jest puste. Sprawcy dokonali wielu wypłat w bankomatach na terenie całego kraju. Straciła 200 tys. złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze