Młoda aktorka pochodząca z gminy Biała Podlaska zakończyła swoją przygodę w serialu "M jak miłość" łamiąc serce młodemu Mostowiakowi. Jej postać zniknęła z Grabiny, ale niebawem zobaczymy Monikę w kolejnej roli. Tym razem w Sandomierzu.
Odcinek 1592 popularnego serialu "M jak miłość" był ostatnim z udziałem Moniki Mielnickiej, która wcielała się tam w rolę Lilki Banach-Mostowiak. Odcinek, w którym postać przez nią odgrywana zostawiła męża, młodego Mostowiaka okazał się jednak nieostatnim występem młodej aktorki w świecie seriali. Już po wakacjach widzowie będą mogli zobaczyć Monikę w innym serialu TVP, a konkretniej w nowej serii "Ojca Mateusza".
- Jestem zaszczycona i podekscytowana, że mogę wystąpić u boku Artura Żmijewskiego, który - odkąd tylko sięgam pamięcią - jest moim idolem. To wielkie szczęście móc przyglądać się pracy tego wybitnego aktora. Jego perfekcyjne przygotowanie i skupienie na scenie, a do tego niebywała życzliwość i chęć dzielenia się swoim doświadczeniem zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Styl jego pracy to niewiarygodna magia. - mówiła w wywiadzie dla serwisu swiatseriali.interia.pl.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!