Nocą 16 sierpnia, w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej doszło do incydentu, który postawił na nogi niemal cały personel. Około godz. 20:35 do stanowiska dowodzenia Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło zgłoszenie o możliwym pożarze na oddziale onkologicznym. Na miejsce wysłano pięć jednostek straży pożarnej oraz policję.
Mieszkańcy informowali o głośnym huku dochodzącym z budynku, słyszalnym nawet z odległości 200 metrów oraz o dymie unoszącym się z miejsca zdarzenia. Pojawiły się spekulacje o pożarze, jednak szybko zostały one zdementowane przez służby ratunkowe. Jak przekazał dyżurny z Komendy Miejskiej PSP, na miejscu nie stwierdzono zagrożenia pożarowego. Okazało się, że hałas oraz dym spowodowane były rozszczelnieniem zbiorników z helem, które są używane do chłodzenia aparatury rezonansu magnetycznego.
Po dotarciu na miejsce strażacy sprawdzili pomieszczenie, w którym doszło do rozszczelnienia, a także instalację oraz sam rezonans magnetyczny. Ostatecznie nie odnotowano zaniżonej wartości tlenu, co mogłoby stanowić zagrożenie dla przebywających w budynku osób.
Instalacja przeciwpożarowa w budynku zadziałała prawidłowo. Strażacy skoncentrowali się na przewietrzeniu pomieszczenia, aby usunąć resztki helu. Akcja zakończyła się bez konieczności ewakuacji pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze