Ogień rozprzestrzenił się na ponad 240 metrów kwadratowych budynku, w którym znajdowały się pojazdy, sprzęt, butle z gazem LPG i tlenem oraz kilka tysięcy litrów oleju napędowego. Akcja była trudna i wymagała pracy prawie 40 strażaków. Jeden z nich został ranny.
Wczoraj (13 stycznia) kilka minut po godzinie 14 dyżurny straży pożarnej odebrał zgłoszenie o pożarze stodoły w Kwasówce (gm. Drelów). Po przybyciu na miejsce okazało się, że pali się murowana stodoła kryta blachą, a ogień zajął już ponad 240 metrów kwadratowych budynku.
Z informacji przekazanych przez właściciela druhowie dowiedzieli się, że stodoła pełni funkcję warsztatu i znajdują się w niej nie tylko ciągnik rolniczy, samochód osoby i sprzęt warsztatowy. W budynku były dwie butle z gazem LPG oraz dwie butle z tlenem. Na dachu warsztatu znajdowała się również instalacja fotowoltaiczna.
Strażacy w pierwszej kolejności przystąpili do gaszenia tak, by ochronić sąsiedni budynek oraz sprzęt znajdujący się przy stodole. Musieli użyć również piany do gaszenia, gdyż w stodole znajdowało się około czterech tysięcy litrów oleju napędowego. Gdy ogień został opanowany strażacy wynieśli ze stodoły butle z gazem i tlenem oraz schłodzili je, by nie doszło do wybuchu. Na miejscu strażacy prowadzili także czynności związane z rozbiórką spalonych elementów i dogaszaniem pożaru.
Właściciel oszacował swoje straty na około 500 tysięcy złotych. Przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.
Podczas akcji gaśniczej ranny został jeden z druhów OSP Drelów. Na szczęście uraz jego ręki nie okazał się groźny. W sumie w akcji uczestniczyło dziewięć zastępów, czyli 39 strażaków z JRG i OSP oraz policja. Działania zakończono chwilę przed godziną 17.
ZOBACZ TEŻ: Stracił w pożarze swój warsztat. Ruszyła zbiórka na odbudowę
fot. OSP KSRG Drelów (fb)/ KM PSP Biała Podlaska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czy na ten olej opałowy właściciel miał faktury ? Urząd skarbowy powinien chyba to sprawdzić ? Co do pożaru to nie ma co się martwić .... ubezpieczyciel wypłaci więcej i każdy będzie zadowolony .
Dobrze że to zwarcie instalacji.... było przyczyną pożaru. A nie strażak z osp. Sławna wioska pisano o niej w gazetach i strażakach z osp.
Ciekawe czy na ten olej opałowy właściciel miał faktury ? Urząd skarbowy powinien chyba to sprawdzić ? Co do pożaru to nie ma co się martwić .... ubezpieczyciel wypłaci więcej i każdy będzie zadowolony .
Dobrze że to zwarcie instalacji.... było przyczyną pożaru. A nie strażak z osp. Sławna wioska pisano o niej w gazetach i strażakach z osp.