Od ponad dwóch tygodni nie ma kontaktu z Jerzym Laszukiem, 58-letnim mieszkańcem Janowa Podlaskiego, który w nocy z 11 na 12 października wyszedł z domu z plecakiem i odjechał na rowerze w nieznanym kierunku. Od tamtej pory nie powrócił do miejsca zamieszkania i nie skontaktował się z rodziną. Policja apeluje o pomoc w jego odnalezieniu.
Jerzy Laszuk, syn Jana, urodzony 25 grudnia 1967 roku, zamieszkały przy ul. Naruszewicza w Janowie Podlaskim, ma około 183 cm wzrostu, sylwetkę normalną, wydatny brzuch, włosy blond, oczy zielone, nos i uszy normalne, uzębienie niepełne. Nie nosi zarostu. Cechą charakterystyczną jest duża blizna pooperacyjna na brzuchu.
W chwili zaginięcia mężczyzna ubrany był w spodnie moro i buty sportowe. Miał ze sobą plecak w ciemnym kolorze z suwakiem w górnej części oraz telefon komórkowy starego typu.
Poruszał się ciemnym rowerem typu „damka”, bez przedniego błotnika, z koszykiem na kierownicy. Jeden z pedałów był uszkodzony- bez podstopnicy (pozostała tylko oś).
Jak ustalili policjanci, Jerzy Laszuk ostatni raz widziany był przez członka rodziny około północy z 11 na 12 października, kiedy pakował plecak z nieznaną zawartością. Następnie opuścił dom na rowerze i odjechał w nieustalonym kierunku. Od tamtej pory nie wrócił ani nie dał znaku życia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze