Reklama

Międzyrzec Podlaski ma pierwszy historyczny komiks miejski. Zobacz relację z premiery!

Międzyrzec Podlaski doczekał się swojej historii opowiedzianej w komiksie. W Pałacu Potockich odbyła się uroczysta premiera „Ostatniego ordynata”- pierwszej publikacji, która w formie nowoczesnej narracji graficznej pokazuje dzieje miasta, jego mieszkańców i ostatnich właścicieli ordynacji.

Autorki publikacji- Beata Kubiszyn-Puka (scenariusz), Paulina Kopestyńska (ilustracje) oraz Marlena Perepioka (skład i oprawa graficzna)- podczas wieczoru komiksu opowiadały o pracy nad scenariuszem, inspirowanej wspomnieniami mieszkańców i odnalezionymi archiwaliami, a w sali kominkowej wybrzmiały historie, które dotąd żyły jedynie w rodzinnych opowieściach i starych albumach.

Spotkanie otworzył burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego Paweł Łysańczuk. W swoim wystąpieniu powiedział:

- Chcę, aby ten pałac naprawdę żył. Marzę, by pojawił się tu gdzieś duch ostatniego arystokraty, bohatera naszego komiksu- może tylko symbolicznie, ale jednak jako część miejsca i jego historii [...] W Międzyrzecu nie wydawaliśmy dotąd publikacji, które w tak nowoczesny sposób promują miasto, a jednocześnie upamiętniają naszą niezwykle bogatą historię. To historia, z której naprawdę możemy być dumni. Dzisiejsze wydarzenie zaplanowaliśmy w okolicy Święta Niepodległości. Chciałbym więc, abyśmy patrzyli na nie także przez pryzmat wolności- tej, którą odzyskaliśmy w 1918 roku. Ten komiks jest świadectwem, że mieszkańcy Międzyrzeca, przyjaciele Międzyrzeca, ludzie stąd i z naszych okolic, wciąż pamiętają o przeszłości- i będą o niej pamiętać

Reklama

Kubiszyn-Puka wyjaśniała: 

- Jestem naprawdę ogromnie wzruszona. Moje koleżanki również. To dla nas wszystkich wielka radość, że tak wiele osób przyszło dzisiaj na to spotkanie. Cieszymy się ogromnie, bo przed nami okazja, żeby opowiedzieć, jak powstawał ten komiks [...]  Reprezentujemy tu trzy różne perspektywy twórcze: ja odpowiadałam za scenariusz, moja koleżanka, znakomita malarka Paulina Kopestyńska- za ilustracje, a młoda, świetna graficzka zajęła się składem, czyli nadała całości formę stylizowaną na starą publikację. Nie wiem, czy Państwo wiedzą, ale kiedy chodziłam na spacery po parku, jeden z robotników opowiedział mi, że podczas prac odnalazł pod podłogą stary zeszyt pełen ilustracji, zapisków i szkiców. To stało się dla nas prawdziwą inspiracją. Pomyślałyśmy: „A może pójść tym tropem?”. Kiedy będziecie czytać komiks, przekonacie się sami- fakty przeplatają się tu z fikcją. W co chcecie, możecie wierzyć, w co chcecie- nie musicie. Ale jedno jest pewne: z tej lektury można wynieść zarówno wiedzę historyczną, jak i atmosferę epoki, której nie da się oddać inaczej niż poprzez odrobinę literackiej kreacji. Dlaczego więc komiks? Bo to nowoczesna forma, która pozwala opowiedzieć o historii w sposób przystępny, atrakcyjny i- przede wszystkim- zbiorowy. Nawet mając źródła, wspomnienia, dokumenty i obserwacje, nie stworzyłabym tego sama. To powstało dzięki temu, że wiele osób do mnie przychodziło, dzieliło się swoimi historiami, wspomnieniami, detalami. Można powiedzieć, że scenariusz powstał „partycypacyjnie”, jak się dziś modnie mówi. Moją pierwszą inspiratorką była jednak moja babcia. To ona opowiadała mi jako dziewczynce o dawnych czasach. Kiedy zobaczyłam, jak pałac zaczyna się odbudowywać, te wszystkie jej historie zaczęły wracać z niesamowitą siłą. I pomyślałam, że trzeba je pogłębić, uporządkować, zbudować z nich opowieść- o ludziach, którzy tu mieszkali, o pięknie, które stworzyli, o wyjątkowości Pałacu Potockich. Dotarłyśmy też do historii Zofii i Andrzeja, a nawet do rodziny architekta, który zaprojektował ten pałac. To wszystko złożyło się na zbiorową, wielowątkową opowieść- mówi jedna z autorek komiksu, Beata Kubiszyn-Puka

Reklama

Autorka ilustracji Paulina Kopestyńska przedstawiła swoją perspektywę pracy nad komiksem:

- Spróbuję odpowiedzieć, dlaczego właśnie komiks. To forma bardzo współczesna- mnóstwo rysunkowych kadrów, które pozwalają wejść w epokę tamtego okresu, poczuć klimat czasu, zobaczyć historię oczami bohaterów. A do tego komentarze, które łączą obrazy w spójną narrację. [...] Jestem też pod ogromnym wrażeniem lekkiego pióra Beaty- to już nasz trzeci komiks. Kiedy zaczęła pisać pierwsze sceny, ja od razu „zapaliłam się” artystycznie. Zaczęłam przeglądać materiały w internecie, artykuły, stare fotografie i także tzw. teleporty- obiekty, które pojawiają się w komiksie. Beata wspomniała o czarnej róży- mnie ta historia zainspirowała tak bardzo, że odnalazłam informację, iż motyw ten było prezentowany na wystawie art déco w Paryżu w 1925 roku. I tę inspirację widać na jednej ze stron komiksu. Jeśli chodzi o technikę- pracowałam akwarelą, czasem pastelami, a nieraz zwykłym piórkiem, kreską, która daje efekt winietkowy. Używałam też specjalnego, sepiowego papieru, żeby oddać przedwojenny klimat. Pierwszy impuls przyszedł, kiedy w Otwocku spotkałam rodzinę, która pokazała mi rodzinny album z lat przedwojennych- pełen zdjęć, róż, delikatnych kolorów. To było tak piękne, że zapragnęłam stworzyć komiks również w formie takich subtelnych winiet. Myślę, że ta forma jest ciekawa i dobrze oddaje ducha historii- dodaje autorka ilustracji, Paulina Kopestyńska 

Reklama

Trzecia autorka komiksu, Marlena Perepioka, tak opowiadała o pracy nad ilustracjami:

Widziałam, że Paulinę bardzo zainspirowała czarna róża- otrzymałam od niej mnóstwo ilustracji do złożenia, co dało mi ogromny wybór i dużą elastyczność. Komiks jest specyficznym medium, w którym znaczenie powstaje w napięciu między obrazem a słowem. Ilustracje nie tylko oddają treść scenariusza, czasem przedstawiają przyjemną historię, czasem wprowadzają kontrast, który czytelnik musi sam dopowiedzieć. Dzięki temu komiks jest bardzo angażujący, bo odbiorca odtwarza historię na podstawie tego, co zaproponowałyśmy. Mam nadzieję, że wkrótce poznamy Państwa odczucia na temat tej publikacji

Reklama

Premierze towarzyszyły rodzinne warsztaty tworzenia drzew genealogicznych oraz zajęcia artystyczne inspirowane legendarną czarną różą ogrodnika Czesława Goławskiego, przygotowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną.

Program wydarzenia wzbogacił występ grupy artystycznej „Jesienne róże” pod kierunkiem Zdzisława Frydrychowskiego. Spotkanie poprowadziła Katarzyna Martyniuk.

Komiks można nabyć w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Międzyrzecu Podlaskim.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/11/2025 18:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości