Wczoraj z konta 38-latka, który wystawił przedmiot na portalu aukcyjnym „zniknęło” ponad 10 tysięcy złotych. Mężczyzna miał jedynie potwierdzić zamówienie logując się na swoje konto bankowe. Podał też numer karty i kod zabezpieczający zatwierdzając operację.
Wczoraj bialscy policjanci przyjęli zgłoszenie o oszustwie internetowym.
- 38-letni mieszkaniec miasta wystawił ogłoszenie o sprzedaży butów. Chciał w ten sposób pomóc koleżance, która go o to poprosiła. Szybko skontaktowała się z nim osoba, która była potencjalnie zainteresowana kupnem towaru. Poprosiła go o adres email, na który mężczyzna otrzymał wiadomość, jak sądził z portalu aukcyjnego, gdzie wystawił przedmiot. Z przesłanej informacji wynikało, że kupujący zapłacił za towar i koszt dostawy - informuje nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Ostatnim krokiem było potwierdzenie zamówienia. Niestety mężczyzna postąpił zgodnie ze wskazówkami. Wówczas otworzyło się okno z ikonami banków, wybrał swój wpisując dane do logowania. Gdy pojawiły się problemy z otwarciem strony skontaktował się z nim rzekomy konsultant banku zapewniając iż transakcja jest w toku.
Poprosił też o numer karty i kod zabezpieczający. A także potwierdzenie wiadomości, które przychodziły do mężczyzny. Nieświadomy zagrożenia postąpił zgodnie z dyspozycjami.
Dopiero później zrozumiał, że sprawcy przelali pieniądze z jego konta oszczędnościowego na rachunek rozliczeniowy, z którego zostały wypłacone. Gdy zdał sobie sprawę z tego, że został oszukany sprawca rozłączył się. W wyniku działalności oszustów stracił ponad 10 tys. zł.
Pokrzywdzony zgłosił sprawę zgłosił na Policję. Teraz oszusta szukają terespolscy funkcjonariusze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze