Reklama

Głośna zbrodnia w Białej Podlaskiej. Jest decyzja sądu w sprawie podejrzanego

Nie będzie zmiany środka zapobiegawczego dla Elnura A. Sąd Okręgowy w Lublinie zdecydował o utrzymaniu aresztu wobec 36-letniego obywatela Gruzji podejrzanego o zabójstwo rosyjskiego artysty. Chodzi o głośną sprawę z 15 czerwca, kiedy na osiedlu przy ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej padły strzały, w wyniku których zginął 44-letni obywatel Rosji.

Jak poinformowało 9 lipca PolskieRadio24, sąd rozpoznał zażalenie obrońcy Elnura A., który domagał się uchylenia aresztu lub zastosowania łagodniejszych środków zapobiegawczych, m.in. dozoru policji i poręczenia majątkowego. Sąd nie uwzględnił tego wniosku i utrzymał wcześniejszą decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Marta Śmiech przekazała redakcji, że wszystkie przesłanki, które były podstawą pierwotnej decyzji o areszcie, zostały przez sąd ocenione jako nadal aktualne i zasadne.

Reklama

Jak dodał Super Express, wśród powodów przemawiających za utrzymaniem aresztu wskazano zagrożenie surową karą za zarzucane przestępstwo, a także obawę matactwa procesowego oraz ryzyko ucieczki lub ukrywania się podejrzanego. 

Śledczy badają również, czy w zabójstwo mogły być zaangażowane inne osoby. Wcześniej premier Donald Tusk mówił o możliwym działaniu na zlecenie, a Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych, zapowiedział weryfikację, czy w sprawie mogły pojawić się powiązania z obcymi służbami.

Reklama

Śledztwo nadal trwa

Do zabójstwa doszło 15 czerwca na osiedlu przy ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej. Ofiarą był Robert K., artysta znany również jako Siemion Skriepiecki, który publicznie krytykował rosyjskie władze.

Elnur A. został zatrzymany kilka dni po zdarzeniu w hostelu w Piastowie pod Warszawą. Następnie został doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Lublinie, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa 44-letniego obywatela Rosji. Według informacji przekazanych przez Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie, mężczyzna miał oddać do pokrzywdzonego pięć strzałów z broni palnej.

Reklama

Podejrzany nie przyznał się wówczas do winy i odmówił składania wyjaśnień. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PolskieRadio24.pl / Super Express Aktualizacja: 13/07/2026 11:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości