Hektolitry deszczu, ciemne chmury i parasole zamiast letnich kapeluszy- tak wyglądała sobota, 11 lipca, podczas inauguracji tegorocznych Dni Międzyrzeca. Kapryśna aura nie zdołała jednak popsuć święta miasta. Mieszkańcy udowodnili, że do wspólnej zabawy nie potrzeba idealnej pogody.
Od wczesnego popołudnia w Parku Potockich trwał rodzinny festyn. Na najmłodszych czekało wesołe miasteczko i animacje, a dorośli mogli odwiedzać stoiska lokalnych firm, instytucji i wystawców. Choć deszcz chwilami padał bardzo intensywnie, park nie opustoszał.
Jednym z najciekawszych punktów programu była pierwsza w historii Międzyrzecka Biesiada u Potockich, zorganizowana na dziedzińcu pałacu. W klimatycznej scenerii rozbrzmiewała muzyka na żywo w wykonaniu Kapeli Braci Rejwów oraz grupy „Wdzięczni Panowie”, która porwała uczestników do wspólnego śpiewania i tańca. Symbolicznym momentem wieczoru było wspólne odtańczenie poloneza. Nie zabrakło także poczęstunku- organizatorzy częstowali domowym bigosem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze