Reklama

Międzyrzec Podlaski: Pracownik groził byłyemu szefowi podpaleniem i żądał gotówki. Zatrzymany z pistoletem na ceramiczne kulki. Grozi mu 3 lata więzienia

Policjanci z Międzyrzeca Podlaskiego zatrzymali 39-latka podejrzanego o groźby karalne oraz zmuszanie do określonego zachowania. Mężczyzna chciał w ten sposób odzyskać od byłego pracodawcy rzekomy dług. W trakcie zatrzymania mundurowi ujawnili przy nim pistolet na ceramiczne kulki. Usłyszał już zarzuty. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Przed weekendem do międzyrzeckiego komisariatu zgłosił się 42-latek.

- Z jego relacji wynikało, że jego były pracownik grozi mu podpaleniem. Żąda przy tym zwrotu gotówki, która miała być rzekomą pożyczką. Dodał, że w rzeczywistości nie ma żadnych zobowiązań finansowych wobec mężczyzny. Pokrzywdzony twierdził, że w dzień zgłoszenia agresor groził również jego pracownikowi pokazując przy tym przedmiot przypominający broń. Chciał w ten sposób uzyskać adres zamieszkania zgłaszającego - zaznacza nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.

Reklama

Działania funkcjonariuszy były natychmiastowe. Podejrzewany o te czyny 39-latek został zatrzymany na terenie Międzyrzeca Podlaskiego. Podczas zatrzymania mundurowi ujawnili przy nim przedmiot przypominający broń. W rzeczywistości był to pistolet na ceramiczne kulki. Przedmiot został zabezpieczony, a 39-latek trafił do policyjnego aresztu.

W trakcie prowadzonych czynności kryminalni ustalili, że to nie jedyne czyny na koncie 39-latka. Podejrzewany jest o groźby wobec dwóch kolejnych osób. To tych zdarzeń doszło kilka dni przed zgłoszeniem.

Reklama

Mężczyzna usłyszał już zarzuty. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kaja - niezalogowany 2023-11-27 12:31:04

    I to tylko słowo przeciwko słowu. Może ten pracownik był już tak zdesperowany, że nie miał innego wyjścia. A może ten pracodawca zatrudnia młodych ludzi na 1/8 etatu a pozostałą kwotę płaci lub nie poza umową. Może warto zgłosić to do inspekcji pracy - bo to bezpieczna droga do odzyskania swoich często ciężko zarobionych pieniędzy. Może warto wysłuchać pracownika a nie tylko go karać. Proceder wykorzystywania młodych ludzi trwa. Nie dziwmy się , że dochodzi do takich sytuacji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości