Reklama

Rozmowa z Agnieszką Syską. Kolejna odsłona 38. Podlaskich Spotkaniań Literackich

24/10/2022 19:04

W minioną środę w Dziale Wiedzy o Regionie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej odbyła się rozmowa z Agnieszką Syską. W ramach 38. Podlaskich Spotkań Literackich poetka, tłumaczka i fotografka opowiedziała o swoim dzieciństwie, intrygujących życiowych perypetiach czy fascynacji kulturą żydowską.

Agnieszka Syska mieszka w Warszawie, jednak swoje pierwsze sześć lat życia spędziła w Międzyrzecu Podlaskim. Studiowała na Katedrze Teologii Misji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Pisze wiersze i poematy, sentencje i przysłowia. Jest autorką przekładów i parafraz utworów poetyckich, a także autorką komentarzy do Starego i Nowego Testamentu. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Oddział Warszawa. Wydała ponad dwadzieścia własnych książek poetyckich, m.in. „Krzyk przedświatów”, „Jego usta mają rogi”, „Śpiewała młoda prawda”, „Stworzony z prawiersza”, „Wszechzdumiewało go”, „Na ogród gorejący”, „Poznamy się po stopach”, „Abecadło strzegło”, „Drzewu różę kradnę” (trzy księgi) i in. Jest też autorką przekładów wierszy, m.in. z języka czarnogórskiego Slobodana Vukanovića, z języka serbskiego Momčilo Nastasijevića. Utwory Agnieszki Syski drukowane były w polskich periodykach literackich, takich jak: Odra, Twórczość, Tekstualia, Akant, Podgląd oraz w czasopismach zagranicznych w Czarnogórze, Serbii i Chorwacji.

To tylko niektóre aspekty z bardzo bogatej działalności pisarki. Podczas spotkania Syska wspominała także o swojej pracy jako sekretarka pewnego egzorcysty i o ciekawych dokumentacjach, do których miała dostęp i które — na życzenie pracodawcy — niestety się nie zachowały. Obecni mogli posłuchać też o beztroskich latach dzieciństwa na Lubelszczyźnie i dorastaniu w wierze katolickiej, której, mimo fascynacji judaizmem autorka się nie wyrzekła. U mnie są jakby dwa płuca – opisywała swoją duchowość, przyznając też, że czuję, jakby miała także dwie ojczyzny: tutaj i w Izraelu. Autorka ze szczerością przyznała, że podczas swoich rozmów z Bogiem modli się wyłącznie o Żydów, czasem o Liban. Z kolei w swoich licznych tłumaczeniach chciała oddać głos kobietom Starego Testamentu, chociażby dlatego, że identyfikuje się z biblijną Sarą. Każdy artysta musi być prorokiem, uważam – oświadczyła, precyzując swoją myśl, że sztuka powinna wyprzedać rzeczywistość. Na koniec obecni mogli posłuchać przekładu Psalmu 119 przeczytanego przez samą gościni bialskiej biblioteki.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości