Kwesta na cmentarzach trwa. Od 2006 roku zebrano już ponad 800 tysięcy złotych na renowację zabytkowych nagrobków
Biała Podlaska: Kwesta na cmentarzach trwa. Od 2006 roku zebrano już ponad 800 tysięcy złotych na renowację zabytkowych nagrobków Jak co roku, w dniach 31 października i 1 listopada, podczas uroczystości Wszystkich Świętych na bialskich cmentarzach odbywa się tradycyjna kwesta na ratowanie zabytkowych nagrobków. Zbiórkę organizuje Koło Bialcon, które prowadzi tę szlachetną inicjatywę nieprzerwanie od 2006 roku. Pomysłodawcą kwejsty był śp. Marek Światłowski, ówczesny prezes Koła Bialcon, który przed laty zainicjował akcję mającą na celu ocalenie od zapomnienia najstarszych pomników na bialskiej nekropolii.
– Od wczoraj do dzisiejszego wieczora trwa kwesta na obu bialskich cmentarzach. Od początku tej inicjatywy udało się zebrać już ponad 600 tysięcy złotych, a razem z wkładem z budżetu miasta to ponad 800 tysięcy. Dzięki tym środkom odrestaurowano kilkadziesiąt zabytkowych pomników na najstarszym cmentarzu w Białej Podlaskiej. W tym roku kwestujemy na kolejne renowacje – powiedział prezydent Białej Podlaskiej. W akcję, oprócz członków Koła Bialcon, jak co roku angażują się harcerze, członkowie Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, służby mundurowe, przedstawiciele różnych instytucji oraz mieszkańcy miasta. Ich wspólna obecność przy kwestarskich puszkach to nie tylko wyraz troski o lokalne dziedzictwo, ale też piękna lekcja pamięci i solidarności międzypokoleniowej. Dzień Wszystkich Świętych to czas refleksji, wspomnienia bliskich i zadumy nad przemijaniem. To także moment, w którym mieszkańcy Białej Podlaskiej pokazują, że pamięć o tych, którzy odeszli, można wyrażać również poprzez konkretne działania – takie jak pomoc w zachowaniu dla przyszłych pokoleń historycznych pomników i grobów. Prezydent miasta zachęca wszystkich odwiedzających bialskie cmentarze do wsparcia kwejsty. Każda złotówka przyczynia się do odnowienia kolejnych zabytków, które są częścią wspólnej historii Białej Podlaskiej.
Tegoroczny Dzień Wszystkich Świętych w Białej Podlaskiej upłynął w wyjątkowej atmosferze. Już od wczesnych godzin porannych na cmentarzach pojawiały się tłumy mieszkańców niosących kwiaty, wiązanki i znicze. W powietrzu unosił się zapach jesiennych liści i wosku, a wśród alej słychać było ciche rozmowy, modlitwy i wspomnienia. Mimo chłodu, było w tym dniu coś ciepłego – coś, co łączy ludzi bardziej niż jakiekolwiek święto.
Wielu odwiedzających mówiło, że przychodzą tu nie tylko z obowiązku, ale z potrzeby serca. To właśnie 1 listopada pozwala zatrzymać się na chwilę w codziennym biegu, spojrzeć wstecz i przypomnieć sobie o tych, którzy tworzyli nasze miasto, rodziny i wspólnoty. Wspomnienia mieszały się z wdzięcznością, a cmentarne alejki stawały się miejscem spotkań – zarówno z bliskimi, jak i z historią.
W blasku tysięcy świateł można było dostrzec twarze młodych kwestujących – uczniów, harcerzy, członków organizacji społecznych. Z uśmiechem i zapałem zbierali datki do puszek, rozmawiali z mieszkańcami, tłumacząc, na co przeznaczone są środki. Dla wielu z nich to nie tylko wolontariat, ale także sposób na naukę odpowiedzialności i lokalnego patriotyzmu.
Nie brakowało też wzruszających chwil. Starsze osoby zatrzymywały się przy odnowionych nagrobkach, często rozpoznając nazwiska dawnych sąsiadów czy nauczycieli. Wielu podkreślało, że dzięki takim inicjatywom pamięć o minionych pokoleniach nie znika, a Biała Podlaska zachowuje swoją duszę i tożsamość.
Po zmroku cmentarze zamieniły się w morze świateł. Setki migoczących płomieni odbijały się w mokrych alejkach i na granitowych płytach. Wśród ciszy słychać było jedynie kroki i szeptane modlitwy. Dla wielu to właśnie ten widok – tysiące świateł w listopadowym półmroku – jest najpiękniejszym symbolem pamięci i ciągłości życia.
Trudno przejść obojętnie obok takich chwil. Dzień Wszystkich Świętych to nie tylko tradycja i obowiązek, ale przede wszystkim świadectwo wspólnoty. Pokazuje, że mimo upływu czasu wciąż potrafimy się zatrzymać, pomyśleć o innych i przekazać dalej wartości, które budują nas jako ludzi.
Kiedy ostatnie znicze dogasały, a cmentarz pogrążał się w ciszy, wielu mieszkańców mówiło, że ten dzień ma w sobie coś niezwykłego – spokój, wdzięczność i poczucie bliskości z tymi, których już nie ma. To właśnie w takich chwilach Biała Podlaska pokazuje swoje najbardziej ludzkie oblicze – pełne ciepła, szacunku i wspólnej pamięci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze