Policjanci z Białej Podlaskiej zatrzymali dwóch mężczyzn, 37- i 23-latka, którzy ukrywali się przed organami ścigania. Obaj mężczyźni próbowali uniknąć odpowiedzialności, nie otwierając drzwi i udając, że ich nie ma.
W minioną środę kryminalni zapukali do mieszkania, w którym miał przebywać 37-latek poszukiwany listem gończym. Mężczyzna początkowo wyszedł na balkon, ale na widok policjantów szybko skrył się w mieszkaniu. Nie reagował na wezwania do otwarcia drzwi. Dopiero, gdy funkcjonariusze rozpoczęli siłowe wejście do budynku, mężczyzna zdecydował się otworzyć.
Ukrywał się przed ścigającymi go organami od początku roku w związku z popełnieniem przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece.
Tego samego dnia policjanci udali się do mieszkania na jednym z bialskich osiedli, gdzie miał przebywać 23-latek poszukiwany listem gończym. Mimo że wszystko wskazywało na to, że mężczyzna jest w mieszkaniu, nie odpowiadał na wezwania policjantów. Dopiero zapowiedź siłowego wejścia i pojawienie się na miejscu strażaków spowodowały, że 23-latek otworzył drzwi.
On również ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości od początku roku. Poszukiwano go za popełnione kradzieże.
Ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości nie jest rozwiązaniem i tylko pogarsza sytuację. Ponadto jest poważnym przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. W przypadku zatrzymanych w Białej Podlaskiej mężczyzn ich próby ukrycia się przed policją okazały się nieskuteczne. Policjanci dysponują bowiem szerokim wachlarzem narzędzi i metod, które pozwalają im namierzyć i zatrzymać osoby poszukiwane.
Obaj mężczyźni trafili już do zakładu karnego, gdzie spędzą zasądzone wyroki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ha ha szerokim wachlarzem żeby z dupy nie sprzedawali to nic nie wiedzą nadają się do tarcia chrzanu jak im w ręce nie podasz to nic nie umiał tylko później niby że oni doszli. Doszli chyba do swojego schroniska
Ha ha szerokim wachlarzem żeby z dupy nie sprzedawali to nic nie wiedzą nadają się do tarcia chrzanu jak im w ręce nie podasz to nic nie umiał tylko później niby że oni doszli. Doszli chyba do swojego schroniska