Kilka dni temu doszło do kradzieży auta z jednego parkingów w Białej Podlaskiej. Policja zajmuje się sprawą.
W sobotę (9 października) do bialskich policjantów zgłosił się bialczanin, któremu skradziono auto. Pokrzywdzony pozostawił Opla z włączonym silnikiem. Swoje straty oszacował na kwotę 2,5 tys. złotych.
Sprawą zajęli się policjanci, którzy już dzień później (10 października) ujawnili skradzione auto w okolicy dworca PKP w Białej Podlaskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!