Wczorajszy wieczór upłynął na rozmowach o Janku, Jasiu, Janie, Januszu – istotnej postaci polskiej muzyki lat 80. O tragicznie zmarłym artyście powstała książka, na kartach której ani razu nie pojawiło się jego nazwisko.
19 sierpnia w Dziale Wiedzy o Regionie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej w ramach 38. Podlaskich Spotkań Literackich odbyła się rozmowa z Marcinem Szubarczykiem autorem książki „Na głodzie”. Spotkanie miało charakter przedpremierowy, a obecni oprócz arcyciekawego dialogu pisarza z prowadzącym Maciejem Szupilukiem mogli posłuchać fragmentu jednego z rozdziałów. Czytał sam autor, po czym został gorąco zachęcony do niezaprzestania na samym pisaniu i spróbowania nagrywania e-booków lub podcastów. Sama książka pojawi się na rynku księgarskim już w przyszłym roku.
„Na głodzie” opowiada o życiu Janusza Rołta perkusisty takich grup muzycznych jak Armia, Brygada Kryzys i zespół Lecha Janerki. Książka porusza trudne dzieciństwo artysty, pobyt w przytułku, skomplikowane relacje rodzinne, uzależnienie od heroiny i zarażenie wirusem HIV, aż w końcu samobójczą śmierć. Mimo dramatycznych wydarzeń w biografii Janka – jak nazywali go bliscy i opowiadał o nim sam autor – książka oprócz sporej dawki wzruszeń dostarcza wiele uśmiechu oraz ciepłych, radosnych wspomnień z krótkiego życia muzyka. Szubarczyk na przestrzeni lat spotkał się z liczną grupą osób, które przetoczyły się przez doczesną historię Janka. Kilku z nich bardzo zaangażowało się w zbieranie informacji z jego życia. Okazało się też, jak wiele jest tematów tabu, o których nikt z rozmówców nie chciał wspominać. Fakt powstawania biografii wzruszył matkę bohatera książki, która przez łzy powtarzała, że cieszy się, że pamięć o jej synu jest w końcu pielęgnowana.
Z biografii wyłania się obraz zagubionego, utalentowanego człowieka, który kochał naturę, do której stale uciekał z przytłaczającej go Warszawy. Książka nie skupia się na datach, bo w życiu Janka tylko jedna była pewna – ta zapisana przy urodzeniu. Nawet dzień jego śmierci poddawany był pod wątpliwość. Z kolei nazwisko bohatera pojawia się jedynie na okładce, bo na kartkach opowieści jest Jankiem, czasem Jasiem, Janem czy Januszem, takim, jakim pamiętają go osoby, które miały możliwość spotkania go na swojej drodze. Oprócz spuścizny w postaci muzyki Janusz Rołt pozostawił po sobie syna, który aktualnie nie mieszka w Polsce i jest w podobnym wieku, w którym był jego ojciec w chwili śmierci.
Marcin Szubarczyk pochodzi z Białej Podlaskiej, jest pisarzem i poetą. Debiutował książką „Dwa brzegi. Rzecz o unitach z Polubicz”, w której opisał historię swojej rodziny wpisaną w dzieje unitów na Podlasiu. Autor mieszka w Londynie, gdzie (jak zapewniał) czyta tylko po polsku, dlatego też zabierze ze sobą w podróż powrotną kilka książek sprezentowanych przez Miejską Bibliotekę Publiczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze