Policja z Białej Podlaskiej prowadzi poszukiwania 50-letniego Andrzeja Lewczuka, który we wtorkowy wieczór wyszedł z domu i do tej pory nie wrócił ani nie skontaktował się z bliskimi. Funkcjonariusze apelują o pomoc do wszystkich mieszkańców regionu.
Wydział Kryminalny Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej prowadzi poszukiwania zaginionego Andrzeja Lewczuka, syna Grzegorza i Jadwigi z d. Bieleckiej, urodzonego 18 stycznia 1975 roku, zamieszkałego w miejscowości Bokinka Pańska w gminie Tuczna.
Mężczyzna ma około 170 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, a jego włosy mają kolor jasny blond. W dniu zaginięcia ubrany był w zieloną zimową kurtkę bez kaptura, niebieskie jeansy oraz brązowe buty.
Do zaginięcia doszło 25 listopada około godziny 22:00. Andrzej Lewczuk wyszedł wówczas z domu jednorodzinnego przy ul. Stodolnej w Białej Podlaskiej, deklarując, że udaje się do miejscowości Sławacinek Stary. Na miejsce jednak nie dotarł, a od tamtej pory nie skontaktował się z rodziną. Jego obecne miejsce pobytu pozostaje nieznane.
Policja apeluje do wszystkich osób, które mogły widzieć zaginionego lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, o kontakt z Komendą Miejską Policji w Białej Podlaskiej pod numerem telefonu 47 814-12-10 lub z numerem alarmowym 112.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze