Młody funkcjonariusz z komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim został wydalony ze służby po interwencji dotyczącej potrąconego jelenia, który- jak ustalono- w ciężkim stanie konał przy drodze. Sprawą zajmuje się prokuratura. Byłemu policjantowi grozi kara do 3 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków.
Do zdarzenia doszło 1 maja w miejscowości Halasy w gminie Międzyrzec Podlaski, na budowanym odcinku drogi szybkiego ruchu. Patrol policji został wezwany do potrącenia dzikiego zwierzęcia przez samochód ciężarowy.
Jak wynika z ustaleń, funkcjonariusze podzielili się zadaniami- jeden zajął się kierowcą, drugi miał sprawdzić stan rannego zwierzęcia. Jeleń miał połamany kręgosłup i kończyny. Żył, ale był w stanie agonalnym.
Według ustaleń służb, policjant nie poinformował dyżurnego o faktycznym stanie zwierzęcia, nie podjął działań mających skrócić jego cierpienie i pozostawił je przy drodze.
Sprawa wyszła na jaw kilka dni później, gdy 4 maja do komendy wpłynęło zgłoszenie mailowe opisujące przebieg interwencji. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a funkcjonariusza zawieszono w obowiązkach.
Decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie policjant został ostatecznie wydalony ze służby. Jak podkreślają służby, sprawa została również przekazana do prokuratury oraz Biura Spraw Wewnętrznych Policji.
W oficjalnym stanowisku policji przekazanym przez rzecznika KWP w Lublinie podinsp. Andrzeja Fijołka czytamy:
- Szef lubelskiego garnizonu Policji po zapoznaniu się z materiałami dotyczących przebiegu interwencji przeprowadzonej przez funkcjonariusza międzyrzeckiego komisariatu podjął decyzję o wydaleniu policjanta ze względu na ważny interes służby. Informacje o nieprawidłowym zachowaniu policjanta podczas interwencji wpłynęły do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej 4 maja br. Chodzi o interwencję z dnia 1 maja br. związaną z potrąceniem kozła sarny przez samochód ciężarowy w miejscowości Halasy (powiat bialski). Ranne zwierzę konało przy drodze, jednak funkcjonariusz nie podjął właściwych działań w celu skrócenia jego cierpienia.
Rzecznik dodał również:
- Informacje i zabezpieczone materiały z przebiegu interwencji zostały przekazane do prokuratury, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Informacja o zdarzeniu została przesłana także do Biura Spraw Wewnętrznych oraz Wydziału Kontroli KWP w Lublinie.
Jak wynika z komunikatu, wobec funkcjonariusza zastosowano również procedury dyscyplinarne:
- Komendant Miejski Policji w Białej Podlaskiej polecił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i podjął decyzję o zawieszeniu funkcjonariusza w obowiązkach służbowych. Jednocześnie przesłał do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie wniosek z uzasadnieniem o wydaleniu funkcjonariusza ze względu na ważny interes służby. Szef lubelskiego garnizonu Policji po zapoznaniu się z materiałami nie miał żadnych wątpliwości, co do decyzji o wydaleniu.
Na zakończenie podinsp. Fijołek podkreślił:
- Priorytetem dla nas jest jak najszybsze, rzetelne i pełne wyjaśnienie tego zdarzenia. Zawsze reagujemy na wszelkie sygnały mogące budzić wątpliwości, co do sposobu realizacji czynności służbowych. Nie ma przyzwolenia na sytuacje, w których jakiekolwiek działanie funkcjonariusza mogłoby narazić zwierzę na niepotrzebne cierpienie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byliśmy we dwóch i ktoś mnie podpierdolił.
Byliśmy we dwóch i ktoś mnie podpierdolił.